“Legacies” S02E04 omówienie odcinka [UWAGA: SPOILERY]

0
99

Kolejną przygodę zaczynamy od podróży w czasie do Japonii. Na Prowincji Mutsu w 1308 roku wojownik imieniem Kuruta został pochłonięty przez Malivore. Przed tym wydarzeniem Golem został wykryty przez miecz, który działa podobnie jak zegarek Jonathana Gilberta, mianowicie wskazuje istoty nadprzyrodzone. Zdezorientowany wojownik ląduje w Mystic Falls w czasy obecne. Udzielający mu pomoc młody chłopak zostaje opętany przez demona „ONI”.

W Mystic Falls High School Ric stara się namówić Hope do powrotu do Szkoły Salvatorów. Pami szeryf wręcza dyrektorowi zakaz zbliżania się do szkoły dla nadprzyrodzonych.

Miecz doprowadza Kurutę do bram Szkoły Salvatorów. Jedyną osobą, która jest w stanie się z nim porozumieć jest Josie, bowiem tylko ona rozumie język japoński. Wojownik opowiada swoją historię, tłumacząc, w jaki sposób był w stanie przez tyle lat powstrzymywać „ONI” w swoim ciele. W młodości upadł na głowę, wysłano go do szkoły dla samurajów, gdzie został przygotowany do walki z demonem. Kuruta dzielnie wykonywał swoje obowiązki do momentu, aż demon opętał dziecko. Nie mógł zabić niewinnego dziecka, więc przejął demona na siebie i postanowił nikogo nie dotykać. „ONI” nie mógł nad nim zapanować.

Lizzie spotyka się z Sebastianem, chłopak pyta ją o dostęp do ludzkiej krwi. Ta jednak stara się nie odpowiadać. Schadzka kończy się nagraniem młodych przez MG. Z zapisu kamery wychodzi, że Lizzie oszalała i rozmawia sama ze sobą. Bardzo dobija ją ten fakt i kłóci się z przyjacielem. Przypomnijmy, że na kamerze jest nagranie z Kai’iem w roli głównej.

Demon przenika do ciała Landona, ten zabija Kurutę. Hope wyznaje mu prawdę o ich wspólnej przeszłości. Lizzie przejmuje „ONI” ,lecz podobnie jak wojownik może z nim walczyć i nad nim częściowo panować. Jozie z pomocą czarnej magii pomaga siostrze i wysyła złego ducha do otchłani Malivore.

Zakończenie trzyma w niepewności i szykuje nas na wielki powrót, ponieważ Lizzie śni o Hope i przebudza się, wymawiając słowa „Hope Andrea Mikaelson”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here